Anna Twardowska

Współczesny język angielski

 

            Współczesny język angielski jest obecnie tzw. lingua franca, środkiem komunikacji, którym posługują się obywatele różnych narodowości. Jest językiem międzynarodowym, językiem biznesu, polityki, nauki, świata muzyki, przemysłu filmowego, najnowszych osiągnięć technologicznych. Język angielski zalicza się do języków o największej liczbie słów, bo ma ich 800.000, w tym terminów technicznych  już ponad 300 000.

            Z ogólnej liczby ludności kuli ziemskiej ponad 6 miliardów, szacuje się, że językiem angielskim porozumiewa się co 6 obywatel świata. Liczba użytkowników, których językiem ojczystym nie jest angielski, przerasta liczbę  rodzimych użytkowników języka angielskiego, których  jest około 400 milionów. Język ten jest językiem ojczystym dla ludzi 5 krajów, a ok. 60 innych krajów używa go jako obcego lub drugiego.

            Dlaczego właśnie język angielski? Z pewnością brytyjski imperializm,  rozwój potęgi Wielkiej Brytanii wraz z kolonizacją wielu krajów dał początek wielkiemu znaczeniu tego języka. Coraz więcej ludzi na świecie mówiło po angielsku, z własnej lub wymuszonej przez kolonializm woli.

Powstanie Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, jako kolejnej kolonii Brytyjskiej, powiększyło rzeszę użytkowników tego języka; dzisiaj ten kraj jest bezpośrednim kontynuatorem imperializmu, ale teraz imperializmu językowego. Wspomniane wyżej sfery życia: biznes, film, muzyka, nowoczesne produkty technologiczne: komputer/internet, telefony komórkowe, których medium stał się język angielski zdominowały świat.

            Jaką cenę płaci język angielski za bycie powszechnym środkiem komunikacji? Wysoką, mówią niektórzy, poprzez rosnącą liczbę różnych języków angielskich: europejski angielski, azjatycki angielski, afrykański angielski; przeróżne mieszanki tzw. pidgins and creoles.

Język angielski staje się własnością wielu narodów, które zniekształcają go i przystosowują do własnej wymowy, tak, aby sprawnie i szybko się porozumieć z obywatelami globalnej wioski. Poprzez akt uwłaszczenia nie zawsze brzmi on tak, jak rodzimy użytkownik tego języka, Brytyjczyk, Amerykanin, Kanadyjczyk czy Australijczyk by sobie tego życzył.

Czy jednak tych wyżej wspomnianych tzw. natywnych spikerów martwi fakt, że język angielski stał się językiem powszechnie używanym na świecie? Wydaje się, że nie. Z jednej strony język angielski w swej czystej standardowej postaci, BBC lub tzw. Received Pronunciation (ogólnie przyjęty/zrozumiały) stracił na swej czystości. Puryści się burzą. Z drugiej strony imperializm językowy wiąże się z wielkimi profitami; Brytyjczycy i Amerykanie sprzedają ten język jak towar, ucząc go w szkołach na całym świecie, wysyłając swoich natywnych nauczycieli czy  produkując materiały dydaktyczne.

            Sam angielski różni się tak bardzo w swych odmiankach/akcentach: amerykański angielski, brytyjski angielski, australijski angielski, kanadyjski angielski, nie mówiąc już o różnicach w samej Wielkiej Brytanii, gdzie różnorodność dialektyczna (do 30 dialektów) pozioma, poprzez krainy i obszary geograficzne i pionowa, poprzez klasy społeczne,  jest tak duża, że zwiedzając ten kraj zastanawiamy się, jakiego języka nauczyliśmy się w szkole.

W Wielkiej Brytanii różnorodność odmian języka jest olbrzymia. Już tylko 3-5% mówi tzw. królewskim angielskim. Królowa Elżbieta jest najlepszym reprezentantem tej wersji akcentu. Brytyjczycy odżegnują się od tej odmianki, nazywając ją sztuczną, arystokratyczną, uprzywilejowaną, co w kraju o tendencjach egalitarnych nie jest popularne.

Dlatego też powstają nowe, ‘buntownicze’ odmiany językowe, takie jak np.: Estuary English, który jest mieszanką standardowego angielskiego i cockneya. Już członkowie rodziny królewskiej, nieżyjąca Diana i młodszy syn królowej Edward  byli postrzegani jako pierwsi wśród elit, którzy ‘złapali’ ten akcent, a raczej jego elementy. Estuary English swą nazwą definiuje użytkowników tej odmiany

zamieszkujących deltę Tamizy, południową Anglię, gdzie napływowa, migrująca ludność Wielkiej Brytanii wymieszała się i utworzyła szczególną w swojej postaci odmianę językową. Mówiąc najkrócej jest to język, który upraszcza wymowę typowo angielskich dźwięków, np. / / na /f/ think-fink lub / / na /v/

father-fahver lub końcówek something na somethink, nothing-nothink, przyjmujacy wiele amerykanizmów Hi-hello, right? zamiast isn’t it? nieprawdaż?, zmieniające przysłówki

really nice na przymiotniki real nice i wiele innych.

 

Współczesny język angielski jest otwarty na nowe słowa i choć w większości to on pożycza swoje słowa innym językom, sam chętnie też przyjmuje. Wśród słów pochodzenia obcego można znaleźć wpływy niemieckie, takie jak kindergarten, kitsch, leifmotif, semester; pretzel; francuskie:chef,au pair, camouflage, cuisine, chef, cafe; włoskie: pasta, mafia, fiasco, piccolo; hiszpańskie: gringo, ranch, macho; żydowskie: bagel, kosher, schlep, a także europejskie wpływy: rosyjskie: vodka, samovar, troika czy polskie: mazurka.

 

Język angielskie jest jednak przede wszystkim dawcą; w samych języku polskim znajdujemy szereg przykładów anglicyzmów i amerykanizmów, np.: komputer, internet, weekend, spiker, futbol, pryk, czy: developer, menadżer, mobbing, haker, cool czy wow!.

 

Współczesny język angielski wytworzył też mowę politycznie poprawną, która na początku lat 1990tych     sięgała szczytów absurdu (nieprzyjęte: femstruate zamiast menstruate, czy womenu zamiast menu) szczególnie w Stanach Zjednoczonych, gdzie rasizm, feminizm, seksizm czy dysfunkcje są wrażliwymi tematami. Wyrażenia poprawne politycznie takie jak: Afro-American zamiast the black people, chair zamiast chairman, flight attendant zamiast air-hostess, vertically-challenged zamiast short  wyrażają tendencje społeczne i definiują tarcia między poszczególnymi grupami. W USA poprawność polityczna stała się standardem i jest po prostu przestrzegana w życiu codziennym. Już nikt nie zatytułuje listu: Dear Sir/Sirs, ale dear Sir/Madam, a o czarnej populacji nie powie inaczej jak Afro-Americans. Przy tak zdywersyfikowanej populacji, Ameryka musiała wypracować tę swoistą wrażliwość.

 

Język angielski, a szczególnie wersja amerykańska ulega nieustannie upraszczaniu. Już coraz częściej słyszy się czas przeszły prosty Simple Past zastępujący Present Perfect w USA. Coraz więcej ludzi miksuje, a może nieświadomie miesza oba czasy, używając zdań takich jak: I have took czy I have went there. W języku mediów czy ludzi wykształconych na szczęście dominuje poprawny, piękny amerykański angielski. Brytyjczycy jednak, chociaż ulegają wpływom słownictwa, nie przejmują ani amerykańskiego akcentu (przez wielu nazywanego (corrupted form of British English ), ani upraszanej przez Amerykanów pisowni i gramatyki.

 

Na koniec tej niekończącej się historii współczesnego angielskiego, należy jasno sobie powiedzieć, że nie ma już jednego standardu, ale wiele różnych, oddalających się od siebie, jakbyśmy obserwowali lingwistyczny big bang. Nie zmienia to faktu, że angielski pozostaje językiem całego świata, nas wszystkich, chociaż w tak odmiennych postaciach. Najważniejsze, żeby używać go zrozumiale i jasno, tak abyśmy się dobrze zrozumieli.          

                                                                             

 

P.s. ( do moich studentów)

Nauczyciel języka obcego, rzecz jasna, będzie zawsze modelem poprawności językowej.

 

 

                                                                                             Anna Twardowska, nauczyciel j. angielskiego