27.11.2002.
Nauczanie języka angielskiego we francuskiej szkole okazało się bardziej skomplikowane niż początkowo sądziłam. Wielu uczniów ostatniej klasy gimnazjum i liceum ma problemy ze zrozumieniem najprostszych pytań czy zdań, mimo że uczą się angielskiego od pięciu lat.
Przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka. Długą listę zaczynają problemy z pomocami naukowymi. Brakuje podręczników, ćwiczeń, kaset, magnetofonów czy rzutników. Ponieważ jestem w prywatnej szkole, wszystkie te materiały są zakupowane przez szkołę, a nie uczniów, ale ponieważ szkoła nie ma pieniędzy, uczniowie muszą cierpieć i są zdani tylko na materiały przygotowywane przez nauczycieli.
Dochodzi również problem braku kwalifikacji nauczycieli. We Francji nauczycieli języków szkoli się dopiero po rozpoczęciu pracy w tym zawodzie. Szkolenia te nie są jednak obowiązkowe.
Kolejnym powodem niskiego poziomu znajomości języka jest fakt, iż sami uczniowie nie mają motywacji do uczenia się, nie tylko języków. Problemy z nauczaniem ma większość nauczycieli, nawet ci z doświadczeniem. Jeśli chodzi o języki obce, to uczniowie twierdzą, że nie maja potrzeby uczenia się ich, bo i tak mają zamiar zostać w swoim kraju. Brak motywacji do uczenia się języka angielskiego potęguje niechęć Francuzów do Anglii i Stanów Zjednoczonych.
Przyznam, że trudno jest tutaj być asystentem, ponieważ problemów jest wiele. Francuzi są jednak bardzo otwarci i okazują swoją sympatię na różne sposoby. Kiedy uczniowie nie wiedzą, jak coś powiedzieć, starają się to pokazać. Ja jestem zadowolona za każdym razem, kiedy choćby jeden słaby uczeń w grupie powie coś po angielsku. Wiem, jaki to dla nich wysiłek i pokazuję im, że to doceniam, a oni są z siebie dumni. Wraz z moimi uczniami stawiamy każdego dnia małe kroczki i mam nadzieję, że w czerwcu będę mogła być naprawdę dumna z ich postępów.
c.d.n.