Karolina Dobosz
/I rok s.
angielska/
NKJO, Legnica
O wyjeździe do Stanów marzyłam od
mniej więcej piętnastego roku życia.
Pragnęłam zobaczyć kraj, którym podobno żyje się zupełnie inaczej niż w Polsce.
Chciałam przechadzać się po szerokich ulicach Nowego Jorku zadzierając głowę do
góry, aby zobaczyć dachy wieżowców, które omal dotykają nieba.
Niestety,
tak jak wielu ludzi w naszym kraju, nie mogłam sobie pozwolić na taki wyjazd ze
względów finansowych. Lecz w kilka tygodni przed moją maturą wpadł mi w ręce
informator organizacji o nazwie EF AuPair, która poszukiwała młodych dziewcząt
i chłopców do rocznej opieki nad dziećmi w USA. EF zapewniał starannie wybraną
rodzinę, szkołę, wizę oraz swoją pomoc. Wszystko to wydawało się zbyt piękne,
aby było możliwe, więc miałam wiele wątpliwości. Nie sądziłam, że wyjazd do
Stanów może być tak prosty. Po namowie rodziców zadzwoniłam do EF-u i zostałam
zaakceptowana do programu. Oczywiście organizacja ma pewne wymagania co do Au-Pair. Przede wszystkim trzeba mieć pewne doświadczenie z
dziećmi, a po drugie wymagana jest znajomość języka angielskiego na
zadowalającym poziomie.
Zdecydowałam
się na wyjazd po zdanej maturze. Wybrałam rodzinę z jednym dzieckiem i drugim
mającym urodzić się podczas mojego pobytu. Zamieszkałam wraz z moją
host-rodziną w małej miejscowości na Long Island, przedmieściach Nowego Jorku.
Do moich obowiązków należała
opieka nad dziećmi. Wbrew temu, co niektórzy sądzą o takich wyjazdach, nie
jedzie się tam jako pomoc domowa, tylko jako opiekunka do dzieci. Często
zabierałam moje pociechy do biblioteki, gdzie Danielle czytała książki albo
miała zajęcia plastyczne lub muzyczne wraz z innymi dziećmi. Organizowałam jej
również tzw. play-date'y z klasowymi przyjaciółmi. Lubiłyśmy również chodzić do
kina lub na spacery do parku.
Po
zakończonej pracy spotykałam się ze swoimi przyjaciółmi i razem spędzaliśmy
czas na wyśmienitej zabawie. Podczas rocznego pobytu poznałam wielu nowych
wspaniałych ludzi niemal z każdego zakątka świata. Nawiązałam znajomość z „au-pairkami”
z Czech, Słowacji, Belgii, Niemiec, Szwecji i Australii.
Jako Au-Pair
mamy także obowiązek uczęszczania do szkoły. Najczęściej wybierane są college,
które mają szeroką ofertę przeróżnych kursów. Jest ich taka szeroka gama, że
każdy z pewnością znajdzie coś dla siebie. Dla mnie liczyły się głównie kursy
języka angielskiego. Wybrałam TOEFL'a, z którego później zdawałam egzamin.
Czas
spędzony w USA jest niezapomnianym przeżyciem. Jest to mieszkanie przez rok w
zupełnie innym świecie, z odmiennymi ludźmi. Dla mnie był to również mój
pierwszy krok w dorosłość. Nie żałuję podjętej decyzji o wyjeździe i z wielką
ochotą zrobiłabym to jeszcze raz.
Jeśli
jesteś młodą dziewczyną lub chłopakiem i chcesz wyjechać na rok do Stanów,
jeśli kochasz dzieci i lubisz z nimi pracować - to może być szansa dla ciebie.
Więcej informacji udzieli Ci biuro EF’u, tel.: (0-22)8263327 lub na stronie internetowej: www.ef.com .