Mgr
Adrianna J. Brodzińska
Rola i historyczny wymiar idei
miast partnerskich w Zjednoczonej Europie oraz jej wkład w proces porozumienia
pomiędzy narodami Niemiec i Polski na przykładzie miast partnerskich Wuppertal – Legnica.
Sicherlich ist es die sogenannte große
Politik, die die Weichen stellt und den Rahmen der Beziehungen zwischen den
Völkern setzt. Aber ob sich dieser Rahmen mit Leben erfüllt, hängt
wesentlich davon ab, ob sich Menschen begegnen und sich kennen lernen, ob
es neben den diplomatischen Kontakten auch solche zwischen ganz normalen
Bürgern, zwischen Jung und Alt gibt.[1]
(Oczywistym jest, że to wielka polityka jest tą, która tworzy ramy dla stosunków pomiędzy narodami. Ale czy te ramy zostaną wypełnione życiem, zależy przede wszystkim od spotkań i poznawania się ludzi, od tego czy oprócz kontaktów dyplomatycznych zaistnieją kontakty pomiędzy zwykłymi obywatelami, pomiędzy starymi i młodymi pokoleniami)
Zawieranie i pielęgnowanie kontaktów zagranicznych postrzegane były od zawsze jako zadanie państw i rządów. Jednak idea powstania Wspólnej Europy, lub tez inaczej mówiąc Europy Wspólnot, która powstała i była rozwijana po II wojnie światowej równie intensywnie w aspekcie politycznym jak i gospodarczym uzyskuje realny wymiar również, a w zasadzie przede wszystkim na płaszczyźnie gmin i miast. Europejska idea związków partnerskich na poziomie gmin ma za zadanie przede wszystkim wspieranie procesu przebaczenia i porozumienia pomiędzy narodami Europy.
Począwszy od lat 50 ubiegłego wieku partnerstwa pomiędzy miastami, gminami i regionami stały się dziś rzeczywistością. Wspomniane tutaj cele związków partnerskich jak również przezwyciężanie uprzedzeń i stereotypów myślowych, – które są szczególnie bolesne w stosunkach polsko - niemieckich – dążą do wspólnego przewyciężenia trudnej przeszłości narodów europejskich. Ta doniosła rola związków partnerskich gmin i miast ma za zadanie w sposób szczególny podkreślać ich znaczenie, ale również każdego mieszkańca Europy w osiągnięciu celu, jakim jest zjednoczenie Europy.
Przez stulecia mimo wszelkich wojen i kłótni panowało w Europie poczucie wspólnoty i przynależności do jednego kręgu kulturowego. W 19. wieku można było podróżować bez paszportu od Anglii po rosyjską granicę. Już ok. 1520r powstała pierwsza mapa drogowa Europy „Carta Itineraria Europae”. A idea politycznego sojuszu w Europie pojawia się po raz pierwszy w kronice z 732 roku, w której to wszyscy mieszkańcy na północ od Pirenejów i Alp nazwani zostają "europenses". Już od czasów Oświecenia uczeni rozmyślali intensywnie o jedności – w 1767r. Voltaire opisuje, iż „z wielka przyjemnością obserwuje jak Europa staje się republiką wykształconych umysłów”.
Również idea kontaktów partnerskich była obecna w Europie już od czasów średniowiecza. Współpraca miast w ramach związku miast kupieckich – „Hanzy” mogłaby się stać tutaj wzorem. Rozwój gospodarczy miast hanzeatyckich przyczynił się w krótkim czasie nie tylko do uzyskania przez nie władzy gospodarczej, lecz również wpływów politycznych i zdobycia znacznej przewagi nad innymi miastami, – co można odczuć do dnia dzisiejszego w szczególnej dumie współczesnych mieszkańców z historii swych miast. Tęsknota za bezpieczeństwem przyczyniła się do poszukiwań rozwiązań dla współpracy pomiędzy narodami.
Szczególnie w czasach upadku bądź to gospodarczego lub tez politycznego i społecznego szukali Europejczycy dróg ku stosunkom partnerskim. Wojny, których doświadczał szczególnie w XX wieku kontynent europejski były wielkimi katastrofami jego historii. Krótko po wybuchu I Wojny Światowej (3. sierpnia 1914) brytyjski minister spraw zagranicznych Edward Grey powiedział: „W Europie gasną światła – i nie doczekamy czasów, gdy zostaną znowu zapalone”. Ale właśnie po I Wojnie Światowej powstają pierwsze związki partnerskie pomiędzy gminami we Francji i Anglii, ale również w Niemczech i Szwajcarii. Niektóre z tych partnerstw jak np. pomiędzy Brugią i Rottweil istnieją od 1918r do dzisiaj.[2]
II Wojna Światowa spowodowała dramatyczny upadek Europy i przyniosła ze sobą również bezprzykładne dowody na to, iż nawet wzorcowe stosunki partnerskie, które istnieją tylko na płaszczyźnie politycznej nie mogą być nigdy trwałe. Najlepszym dowodem dla mieszkańców Europy na to jak kruche i zawodne były tamte traktaty pokojowe zawierane tylko między politykami był ogrom przemocy jaka dokonała się pod panowaniem Hitlera.[3] Ponad trzy stulecia światowej dominacji europejskiej w zakresie techniki i gospodarki zakończyły się w momencie jej wyzwolenia i podzielenia przez zwycięzców na strefy swoich wpływów.[4] A społeczeństwo europejskie - mimo całej swojej jedności intelektualnej i kulturowej – było głęboko podzielone przez stare, zakorzenione uprzedzenia i konkurencje gospodarczą. Z tych tez powodów rozwój stosunków partnerskich pomiędzy gminami i miastami zachodnioeuropejskimi i mieszkańcami Europy Środkowej i Wschodniej był po II Wojnie Światowej znacznie utrudniony a czasem wręcz niemożliwy.
Victor Hugo mówił w roku 1849 o „Stanach Zjednoczonych Europy” – slogan ten prawie dosłownie użył w 1943 roku w swojej mowie Winston Churchil: w której to jako pierwszy polityk wzywał ten brytyjski premier do stworzenia Rady Europy by ratować tonący w ruinach kontynent. Tak też po 1945 r. zainicjowane zostają na zachodzie Europy ambitne projekty zjednoczeniowe, poczynając od powstałej w 1949r. Rady Europy.
Dążenie mieszkańców Europy do zabezpieczenia pokoju na kontynencie (jak również bezpieczeństwa Europy) spowodowało wykształcenie się poczucia wspólnoty. Zrozumienie dla konieczności procesu jednoczenia się Europy oraz aktywny udział obywateli w procesie pojednania przyczyniły się do zrozumienia znaczenia bezpośrednich kontaktów pomiędzy obywatelami dla sukcesu procesu pokojowego.
Pierwszym związkiem partnerskim pomiędzy miastami, który powstał w 1950r. z tej potrzeby porozumienia pomiędzy narodami Europy i był tez jednym z pierwszych kroków na drodze ku wspólnej Europie, było partnerstwo niemiecko – francuskie pomiędzy miastami Ludwigshafen i Montbéliard.[5] Po nawiązaniu tego pierwszego kontaktu pomiędzy miastami powstały prawie jednocześnie lub też w niewiele tygodni później następne niemieckie, francuskie i brytyjskie związki partnerskie.[6]
Począwszy od kongresu Haskiego w 1948r, poprzez powołanie Rady Gmin i Regionów Europy (RGRE) oraz Światowego Związku Miast Partnerskich (FMCU) powstały organizacje wspierające i angażujące się w popularyzowanie idei miast partnerskich w całej Europie.[7] Powstanie tych instytucji miało przede wszystkim na celu wspieranie procesu pojednania pomiędzy narodami Europy oraz angażowanie obywateli w proces zjednoczenia. Na początku wielu polityków – przede wszystkim na poziomie ministerialnym odnosiło się do idei kontaktów zagranicznych pomiędzy gminami raczej sceptycznie, gdyż do tej pory utrzymywanie kontaktów ponad granicami rozumiane było jako zadanie wielkiej polityki.[8]
Idea kontaktów partnerskich jest praktycznym urzeczywistnieniem wizji wielkich mężów stanów jak Konrad Adenauer, Maurice Schumann, Alcide De Gasperi i później Charles de Gaulle’a, którzy to poprzez zawierane porozumienia stworzyli ramy polityczne dla rozwoju tej idei. Ale ponieważ Europejczycy w szczególnie tragiczny sposób przeżyli, to, co potrafi dokonać wielka polityka, podkreślano za każdym razem szczególnie mocno rolę obywateli w tym procesie, gdyż poznawanie innych, ich sposobu życia, zwyczajów, rodzin również ich problemów powoduje, że nie są już to dla nas osoby anonimowe, zbliża ludzi do siebie i poszerza nie tylko ich horyzonty myślowe, ale równocześnie wymaga okazania tolerancji i w ten sposób pozwala na rozwój procesu zjednoczenia Europejskiego na płaszczyźnie komunalnej. [9] Te właśnie cele i akcentowanie znaczenia bezpośrednich, osobistych kontaktów międzyludzkich tworzą definicje idei partnerstwa.
Jednakże nowo ustalone granice w Europie jak również nowa granica Polski na Odrze i Nysie, które zostały uzgodnione podczas konferencji w Jałcie i Poczdamie ( luty i odp. Sierpień 1945) spowodowały przesunięcie obszaru państwa polskiego na zachód oraz tzw. przesiedlenie niemieckiej ludności[10], które to później pojawia się w niemieckiej historii jako Vertreibung, czyli wypędzenie a w polskiej jako Aussiedlung, czyli wysiedlenie. I chociaż Polacy walczyli na wszystkich frontach 2 wojny światowe, j nie byli odbierani w obliczu tak jeszcze niedawnej klęski września 1939r jako zwycięzcy. Tym bardziej boleśnie odbierana była przez Niemcy utrata 1/5 terenów wschodnich na rzecz Polski. Tak, więc uznanie granicy na Odrze i Nysie było dla Polski kwestią podstawową. Dopiero 5 lat po 2 wojnie światowej, 6 lipca 1965 roku zostaje podpisany w Goerlitz układ między RP a NRD o wytyczeniu ustalonej i istniejącej polsko-niemieckiej granicy państwowej, była to równocześnie umowa pokojowa. Wadą tego układu był fakt, że został on wymuszony przez Związek Sowiecki i zobowiązywał tylko NRD. [11]
Proces porozumienia i pojednania RFN z Polską został zapoczątkowany przez SPD, jednakże przez długi czas nie znajdował akceptacji głównej siły politycznej, czyli CDU/CSU. W ewolucji polityki zagranicznej w stosunku do Polski można w zasadzie wyróżnić cztery podstawowe etapy: pierwszy – od 1945r do podpisania traktatu warszawskiego, drugi – debaty odnośnie tzw. traktatów wschodnich, trzeci – związany z procesem jednoczenia się Niemiec oraz czwarty – obejmujący okres normalizacji stosunków i proces integracji Polski w struktury światowe jak NATO oraz europejskie z procesem akcesji do EU włącznie. Do lat 60-tych polityka zagraniczna Niemiec Zachodnich ustalana była przez polityków partii, demokratyczno-chrześcijańskich – czyli Konrada Adenauera i Ludwiga Erharda. Na skutek starań Adenauera by integrować RFN z krajami Europy Zachodnie polityka zagraniczna w stosunku do krajów Europy Wschodniej nie odgrywała żadnej istotnej roli w Niemczech Zachodnich. [12]
Należy tutaj jednak również przyznać, że rewizjonizm niemiecki - ulubiony temat propagandy komunistycznej, był w owym czasie jak najbardziej realny. I chociaż Niemieccy wysiedleńcy w „Karcie Wypędzonych” oficjalnie rezygnowali z odwetu, wielu z nich deklarowało chęć powrotu na dawne tereny ojczyste. [13] Ale to również właśnie wypędzeni – tacy jak hrabina Dönhoff,. Klaus von Bismarck czy Günter Grass byli jednymi z pierwszych, którzy podjęli dialog z Polską. Jednakże prawdziwa debata w kwestii granicy na Odrze i Nysie rozpoczęła się w RFN w latach 60-tych 20 wieku.
Pismo Kościoła Ewangelickiego było punktem zwrotnym historii, gdyż przemawiał w nim autorytet kościoła: To, co do tej pory postrzegane było jako zdrada kraju, stało się dzięki kościołowi kwestią podlegającą dyskusji[14]
Dopiero z dzisiejszej perspektywy historycznej można właściwie ocenić znaczenie tego wystąpienia kościoła ewangelickiego oraz wymianę pism pomiędzy biskupami, która później nastąpiła. Słynne zdanie w „Orędziu biskupów polskich do biskupów niemieckich” z dn. 18.listopada 1965r „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie“ wywołało w Polsce przede wszystkim zaskoczenie i oskarżenia o zdradę narodu. Jednakże właśnie to orędzie skłoniło niemiecka stronę do odpowiedzi i podjęcia dialogu. Ta publiczna debata odnośnie granicy polsko – niemieckiej pozwoliła rządowi Willego Brandta na odważenie się wraz z Walterem Scheelem na odważny krok dalej. 7 grudnia 1970r. podpisano w Polsce Traktat Warszawski. Traktat warszawski dotyczył jedynie Republiki Federalnej, co pozwoliło jego przeciwnikom, przez dwadzieścia lat odwracać jego sens: skoro dopiero zjednoczone Niemcy mogą podjąć ostateczną decyzję, co do granic, oznacza to, że ziemie na wschód od Odry i Nysy pozostają nadal niemieckie. Polacy podpisali ów traktat w dobrej wierze, że stanowi on ostateczne potwierdzenie ich granic zachodnich. Tak interpretowali go też Brandt i Scheel, a później Schmidt i Genscher.
Jednakże Żelazna Kurtyna dzieliła Europę przez wiele dziesięcioleci i nawet takie bezprzykładne wydarzenia jak uklęknięcie Willego Brandta przed pomnikiem ofiar getta warszawskiego czy orędzie polskich biskupów nie mogły w sposób rzeczywisty dopomóc w nawiązaniu prawdziwych przyjaznych i partnerskich stosunków pomiędzy Polską a Niemcami. Aż do przełomu i zjednoczenia Niemiec istniejące kontakty i stosunki polsko-niemieckie ograniczały się do oficjalnych wizyt międzypaństwowych i odgórnie ustalonej wymiany kulturalnej i informacji. Ponadto próby nawiązywania polsko- niemieckich partnerstw były zdecydowanie utrudnione przez niemiecko-polską historię najnowszą oraz wzajemne uprzedzenia i stereotypy.
Dopiero powstałe po 1990 roku ramy polityczne i regulacje w zakresie nawiązywania polsko-niemieckich partnerstw na poziomie komunalnym pomogły skierować te inicjatywy na właściwe tory. Podpisanie 14. listopada 1990r. przez Tadeusza Mazowieckiego i Helmuta Kohla wspólnego oświadczenia oraz umowy o potwierdzeniu istniejącej granicy na Odrze i Nysie oraz traktat z 17. czerwca 1991r między Rzeczpospolitą Polską a Republiką Federalną Niemiec o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy stworzyły ramy dla wymiany kulturalnej i spotkań obywateli polskich i niemieckich.
Jednakże parlamenty i rządy mogą tylko wspierać powstawanie warunków korzystnych dla nawiązywania i rozwoju stosunków partnerskich, nie mogą one jednak zastąpić inicjatyw obywatelskich. Dlatego też, aby takie podstawowe elementy współpracy, które znajdują się w każdym traktacie powstającego partnerstwa: jak wspieranie bezpośrednich kontaktów pomiędzy obywatelami i wspieranie procesu integracji europejskiej stały się również rzeczywistością muszą zostać one napełnione życiem przez mieszkańców spokrewnionych miast i gmin. Uzyskanie i zachowanie pozycji, jaką zdobyły stosunki zagraniczne na poziomie gminnym – obok klasycznych stosunków zagranicznych, zagranicznej wymiany gospodarczej i kulturalnej - i ich dalszy rozwój jako czynnika wspierającego proces poprawy stosunków polsko-niemieckich będzie możliwy tylko, gdy zostaną w omawiane związki partnerskie zaangażowane wszystkie grupy społeczne. Ograniczanie kontaktów pomiędzy miastami i gminami tylko do oficjalnych wizyt, tabliczek z nazwami miast partnerskich przy drogach wjazdowych czy też do dyskusji w małych grupkach intelektualistów nie napełni pięknych słów zawartych w tych porozumieniach życiem – w takich sytuacjach pozostaną one tylko pustymi słowami.
Jednym z najciekawszych i najbardziej dynamicznych związków partnerskich pomiędzy miastami, który to w między czasie osiągnął status partnerstwa wzorcowego, jest partnerstwo pomiędzy Legnicą a Wuppertalem. Jako historyczną ciekawostkę można by usiłować poszukiwać związków Polski, Śląska i śląskiej Legnicy z Wuppertalem jeszcze w czasach średniowiecza, kiedy to córka księcia von Berg Salomea (z terenów okolic dzisiejszego Wuppertalu) przybyła w 1113r do Polski by jako jego 2 żona poślubić księcia Bolesława III Krzywoustego, – którego to synowie zrodzeniu również z tego związku – panowali w utworzonych przez niego dzielnicach – również na Śląsku, czyli w Legnicy, – w której to właśnie w 14. wieku wygasa ostatecznie ród Piastów w linii męskiej.
Jednakże wracając do czasów współczesnych – pierwsze kroki ku nawiązaniu stosunków partnerskich z miastem niemieckim poczyniła Legnica już jesienią 1990r. [15]
Pierwszym partnerem, z którym rozpoczęto rozmowy było miasto Brühl – jednakże ostatecznie wiosną 1992r. burmistrz Brühl rezygnuje z nawiązania partnerstwa – wskazując jednocześnie na Wuppertal – jako miasto zainteresowane partnerstwem z Legnicą.[16] Jeszcze wiosną 1992r. dochodzi do wymiany listów intencyjnych pomiędzy panią nadburmistrz Wuppertalu – Panią Ursulą Kraus i prezydentem Legnicy – Edwardem Jaroszewiczem.Miasto Wuppertal jest od prawie 50 lat wzorem w zakresie prowadzenia polityki zagranicznej na płaszczyźnie komunalnej. Jego pierwsze partnerstwo z South Tyneside w Anglii nawiązane zostało już w 1951r., następnym było partnerstwo z St. Etienne we Francji.[17] Wuppertal należy do miast, które jako pierwsze nawiązały związki partnerskie z dzielnicami ówczesnego Berlina Zachodniego[18] i Izraelem [19], ponadto nawiązał Wuppertal również bardzo wcześnie kontakty z krajami bloku wschodniego – Koszyce oraz krajami trzeciego świata. [20]
Partnerstwo Wuppertalu z Legnicą jest jego 8 partnerstwem z kolei, jednakże historia tych kontaktów jest dużo dłuższa. Od 1952r sprawuje Wuppertal opiekę tzw. Patenschaft nad byłymi niemieckimi mieszkańcami Legnicy, którzy zostali wysiedleni z tych terenów po 1945r. A pierwsze próby nawiązania partnerstwa z Legnicą sięgają tak naprawdę połowy lat 70 – 20. wieku. Niestety ówczesna oferta Wuppertalu został odrzucona przez rząd polski ze względu na stacjonujące w Legnicy wojska sowieckie.[21]
Po kilku miesiącach negocjacji podpisano 15. czerwca 1993r w Legnicy „Porozumienie ramowe o współpracy pomiędzy miastami Wuppertal i Legnica”. Sygnatariuszami tego porozumienia byli wspomniani wcześniej Ursula Kraus – nadburmistrz Wuppertalu oraz Edward Jaroszewicz – prezydent miasta Legnica.[22] Porozumienie to zostało jeszcze raz sygnowane w obecności legnickiej delegacji we wrześniu 1993r w Wuppertalu podczas uroczystej sesji rady miejskiej miasta Wuppertal.[23] A w roku 2003 z okazji jubileuszu 10 istnienia partnerstwa powtórnie podpisane – najpierw w Wuppertalu a następnie w październiku 2003r w Legnicy i uświetnione Konferencją podsumowującą 10 lat tego partnerstwa.
Wyjątkowość tego porozumienia partnerskiego, jak również współpracy pomiędzy Wuppertalem i Legnicą polega min. na tym, iż po raz pierwszy w historii stosunków polsko-niemieckich jednoznacznie i od samego początku zostali w to partnerstwo aktywnie zaangażowani wypędzeni byli niemieccy mieszkańcy Legnicy, jak również żyjąca w Legnicy mniejszość niemiecka oraz mieszkająca w Wuppertalu Polonia. [24]
Na przykładzie partnerstwa pomiędzy Wuppertalem a Legnicą, które ma już w tej chwili ponad 10 lat – można dokładnie opisać, jakie przynosi ono obu miastom korzyści. Wielowymiarowość i wyjątkowość tej współpracy tj. Wspomniana przed chwilą kooperacja z mniejszością niemiecką, z Polonią w Wuppertalu oraz Grupą Federalną Legnica (Bundesgruppe Liegnitz), jak również współpraca wielu grup zawodowych - nauczycieli, weterynarzy, straży pożarnej i policji, oraz szeroka i bogata wymiana kulturalna i informacyjna, niezliczona ilość imprez sportowych i kulturalnych w jednoznaczny sposób unaoczniają nam każdego dnia jak wielkie znaczenie i jak wiele korzyści dla zwykłego obywatela przynosi bezpośrednia wymiana doświadczeń, myśli i idei jak również poznawanie innej kultury i dnia codziennego innych narodów.
Partnerstwa gmin i miast są formą mieszaną – oficjalnych i osobistych, prywatnych kontaktów, które obejmują prawie wszystkie aspekty życia społecznego. Najbardziej popularnymi działaniami są zazwyczaj programy spotkań – nie tylko oficjalnych przedstawicieli miast i instytucji. Przede wszystkim wymiana szkolna i uniwersytecka są jednymi z bardziej popularnych form współpracy w zakresie projektów partnerskich – gdyż właśnie poprzez takie spotkania osiągane są główne cele idei partnerstwa: integracja młodzieży, rozwój świadomości i tożsamości europejskiej jak również przezwyciężanie uprzedzeń.
Omawiając jednak siłą rzeczy bardzo po krótce osiągnięcia tego partnerstwa nie można zapomnieć o szczególnych wydarzeniach, które miały miejsce w jego historii. Należy tu wymienić przede wszystkim: podpisanie w lutym 1995 r. w Legnicy przez nadburmistrz Wuppertalu i prezydenta Legnicy wspólnego oświadczenia z okazji 50-lecia zaskoczenia II wojny światowej[25], następnym szczególnym rozdziałem historii tego partnerstwa był rok 1998 – rok jubileuszowy 5-lecia istnienia partnerstwa – najważniejszymi wydarzeniami tego roku były: bieg przyjaźni Wuppertal – Berlin – Legnica – Koszyce oraz „Forum polsko – niemieckie” i uroczyste podpisanie oświadczenia obu miast partnerskich. ·
Oczywiście nie można zapomnieć o jubileuszu 10-lecia partnerstwa pomiędzy Legnicą – a Wuppertalem, które to obchodzono w październiku 2003r. organizując obok licznych imprez towarzyszących konferencję pod nazwą „Przez partnerstwo miast do zjednoczonej Europy”. Również tej tak intensywnej współpracy partnerskiej zawdzięcza Legnica przyznanie odpowiednio plakietki a następnie Flagi Honorowej Rady Europy za wkład w rozwijanie stosunków partnerskich oraz rozwój idei integracji europejskiej.
Z drugiej strony jednak, można zaobserwować problemy i trudności, które pojawiają się przy tworzeniu i rozwoju polsko-niemieckich związków partnerskich. Doświadczenia te mogą być zapewne niezmiernie pomocne dla przyszłego rozwoju stosunków polsko-niemieckich jak również dla całej Europy. Przezwyciężanie dawno zakorzenionych uprzedzeń i stereotypów myślowych w kontaktach polsko-niemieckich bez wątpienia ma i będzie miało istotne znaczenie w procesie integracji europejskiej. A zaangażowanie obywateli w tą formę współpracy ponad granicami jest jedyną w swoim rodzaju okazja do przybliżenia im idei wspólnej Europy
Partnerstwa miast są odwzorowaniem procesu integracji w skali mikro. Każde partnerstwo, przede wszystkim, gdy angażuje gminy lub miasta z więcej niż dwóch państw, wspiera w znacznym stopniu budowę wspólnego europejskiego domu. To właśnie partnerstwa umożliwiają bezpośredni udział obywateli w procesie integracji, ponieważ władze gminne czy też miejskie znajdują się najbliżej codziennych problemów i zainteresowań swoich mieszkańców. To Dzięki uświadomieniu obywatelom ich udziału i znaczenia w procesie integracji europejskiej urzeczywistniana jest koncepcja Europy obywateli [26] i społeczeństwa obywatelskiego. Jeden z ojców założycieli Wspólnoty Europejskiej -Jean Monnet powiedział w swym wystąpieniu w Waszyngtonie w 1952 roku „Nie łączymy ze sobą państw – łączymy ludzi”.··Słowa te najlepiej oddają cel kontaktów partnerskich. Tak, więc tworzenie i wzmacnianie europejskiego poczucia więzi powinno dokonywać się przede wszystkim na drodze wymiany wspólnych doświadczeń, tolerancji, wspierania i poszanowania odmienności kulturowej i przezwyciężania uprzedzeń, co ma miejsce właśnie podczas nawiązywania i rozwoju kontaktów partnerskich na poziomie gmin i miast. [27]
Obserwując w tym ujęciu kwestię wzmacniania poczucia solidarności i przynależności do wspólnoty – szczególnego znaczenia nabierają najnowsze przeobrażenia związane z procesem integracji europejskiej [28] czyli wzrost znaczenia miast (greckie „polis“) jako centrów kultury, finansów i gospodarki – i tutaj również szczególną rolę odgrywają partnerstwa miast oraz tworzona przez nie sieć związków partnerskich.
Również partnerstwa polsko-niemieckie w obliczu bliskiego przystąpienia Polski do Unii europejskiej uzyskują specjalne znaczenie. Unijne Reformy i fundusze strukturalne wspierają, bowiem przede wszystkim regiony, inicjatywy obywatelskie oraz samodzielność.[29] Ale aby słowa Helmuta Kohla Europa braucht Polen und Polen braucht Europa. Deutschland braucht Polen, und Polen braucht Deutschland·29 stały się rzeczywistością muszą się dokonać również na płaszczyźnie komunalnej dalsze przeobrażenia. Wzajemne obawy i uprzedzenia muszą zostać zastąpione świadomością, że integracja europejska jest wzajemnym wzbogacaniem się jej narodów. W przeciwnym razie współpraca polsko-niemiecka oraz integracja europejska pozostaną w polu zainteresowań niewielkiej liczby urzędników.
Pojecie „Współpraca” składa się z dwóch elementów: pierwszy element : współ – czyli wspólnie – oznacza warunek, iż stoi przed nami wspólny cel, który chcemy razem osiągnąć; drugi element: praca – oznacza zaangażowanie sił, trud i silną wolę by chcieć cos urzeczywistnić. W tym kontekście widać, że dalsza współpraca wymagać będzie stale – wiele sił i dobrej woli by osiągnąć założone cele. [30]
Na zakończenie w zasadzie w przededniu (od dziś 1.4.2004 r licząc pozostało jeszcze 29 dni) do wstąpienia Polski i pozostałych krajów Europy Środkowej i Wschodniej do Unii Europejskiej nie sposób nie wspomnieć o tym, co nas czeka już wkrótce. Mimo wszystkich krytycznych opinii i coraz częstszych głosów rozczarowania oraz populistycznym hasłom eurosceptycznych demagogów koniecznym jest by sobie uświadomić, że będzie to dzień, jakiego ten kontynent jeszcze nigdy nie przeżył. Będzie to dzień historyczny – mimo, że nie upadną w tym dniu żadne mury ani też nie skończą się żadne wojny.
Z okazji ceremonii 1 maja w rezydencji irlandzkiego prezydenta w Dublinie spotkają się głowy wszystkich 25 państw – pod błękitno-złotą gwieździsta flagą Europy. I w momencie, gdy po raz pierwszy powieje ta flaga na wietrze – zostanie w sposób symboliczny osiągnięty cel, w który jeszcze w 20 wieku nikt nie ważył się wierzyć; zjednoczenie Europy.
Jeszcze nigdy w historii nie było takiej zjednoczonej Europy – tak ogromnej, tak różnorodnej i tak wolnej. Już jej wymiary są fascynujące: 25 krajów, 450 milionów mieszkańców, 21 języków, ponad 500 mniejszości narodowych i 40 000 km wybrzeża. Kontynent różnorodności – od pustyń Hiszpanii po lodowce Skandynawii, od greckiego Olimpu po świętą górę Irlandii Croagh Patrik. Od Litwy po skały Afrodyty na Cyprze.
1 maja 2004r. jest datą historyczną – jednak prawdziwy rozwój rozpocznie się dopiero po tej dacie. Ogromy Euroland ma szanse stać się nie tylko w aspekcie geopolitycznym, lecz również gospodarczym, kulturalnym i możliwe ze i militarnym – potęgą światową – globalnym graczem. Nie dokona się to w ciągu kilku lat – ale w ciągu kilku dziesięcioleci wydaje się to możliwe – będzie to zadanie dla następnych pokoleń.
Można zadać by sobie tutaj jeszcze na koniec pytanie: Jakie to przyniesie nam korzyści? Sekretarz generalny ds. integracji europejskiej Günter Verheugen odpowiedział na pytanie, co jest najwieksza korzyścią w nowej Unii z 25 krajami: „To, że przed nami jest już tylko długi okres pokoju”.
Jednak wspólny europejski dom, stworzony na solidnym fundamencie oraz idea trwałego pokoju mają swoją cenę. Jest on od początku pomyślany dla dużej rodziny, z miejscem i wolnością dla nowych członków. Europa staje się poprzez to nie tylko większa – staje się również bezpieczniejsza. Koszmar poprzednich generacji – widmo wojen pomiędzy państwami narodowymi – został przezwyciężony – nawet, jeśli Unia Europejska nie prowadzi jeszcze wspólnej polityki zagranicznej, Gdyż jak prorokuje jeden z prominentnych literatów do niedawna prezydent Akademii Sztuk w Berlinie: „Nie będzie dominującego narodu ani dominującej osoby – mimo to – proces integracji będzie się toczył dalej – ponieważ poczucie przynależności do wspólnoty jest zaraźliwe”.
[1][1] Johannes Rau Vorwort zu Freunde reden..., S. 9
[2] vgl. Związki Bliźniacze, Rada Gmin i Regionów Europy, Hrsg.: Biuro Zagraniczne Fundacji Rozwoju Samorządności Terytorialnej, Poznań 1993, S. 9
[3] vgl. Leitfaden...,
S.9
[4] vgl. Leitfaden für die
Partnerschaftsarbeit, Hrsg.: Rat der Gemeinden und Regionen Europas –
Deutsche Sektion, Bonn 1995, S.3
[5] vgl. Ernst – Andreas
Ziegler Kommunale Außenpolitik in Freunde reden Tacheles. Ein
politisches Lesebuch, Hrsg.: Ernst – Andreas Ziegler, Wuppertal 1992,
S.23ff.
Die Aufnahme der partnerschaftlichen Beziehungen
wurde durch das Schreiben der Oberbürgermeister Elmar Doch und Louis Tharradin
besiegelt.
[6] vgl. ebenda
[7] vgl. Ein Europa
der Städte und Gemeinden. Handbuch für Städtepartnerschaften, Hrsg.:
Amt für amtliche Veröffentlichungen der Europäischen Gemeinschaften, Luxemburg
1997, S. 10
[8] vgl. Leitfaden...,
S. 7
[9] vgl. Jacques Santer im Vorwort
zu Ein Europa...,Luxemburg 1997,S. 3
[10] Art. XIII des Potsdamer
Abkommens
[11] vgl. Peter Bender 1950
– 1970..., S. 19
[12] vgl. Wojciech Pięciak Auf
den Pragmatismus ist Verlaß in Dialog Nr. 2-3/1995, S.
24
[13] vgl. Wojciech Pięciak Auf
Pragmatismus..., S. 24
[14] Peter Bender 1950 –
1970..., S.19 ff.
[15] vgl. Janina Lisowska, Sprawozdanie ze współpracy z zagranicą 1993, Manuskript
[16] vgl. ebenda
[17] vgl. Laufdemonstration
mit prominenter Unterstützung, Wuppertal Aktuell – Mediendienst, vom
27.04.1998, Wuppertal, Manuskript; Daten&Fakten, Hrsg.: Stadt
Wuppertal, Wuppertal 1998.
[18] Berlin –
Schöneberg – 1964
[19] Beer Sheva –
1977
[20] Kosice – 19980 (damals
noch in der Tschechoslowakei), Schwerin – 1987 (damals noch in der DDR),
Matagualpa in Nicaragua – 1987
[21] Ernst – Andreas Ziegler, Städtepartnerschaft
als Alternative zur „großen“ Politik, Manuskript
[22] s. Anlage 1
[23] vgl. Janina Lisowska, Sprawozdanie ze współpracy z zagranicą 1993, Manuskript
[24] vgl. Artikel 9 der
Rahmenvereinbarung für die Zusammenarbeit zwischen den Städten Wuppertal in
der Bundesrepublik Deutschland und Legnica in der Republik Polen , Legnica 1993, Manuskript
[25] s. Anlage 2
[26] ebenda, S.10
[27] vgl. Ein Europa der
Städte und Gemeinden. Handbuch..., 1997, S.18
[28] In vielen Fällen lassen die
Prozesse in der Einigung Europas Ängste und Fragen nach nationaler Identität
hochkommen.
[29] vgl. Józef Kos, Vortrag
am deutsch – polnischen Forum in Legnica, Mai 1998, Manuskript
[30] Dorota Simonides, Deutsch
– polnische Partnerschaften als Fundament der europäischen Zusammenarbeit,Manuskript